Trochę się rozpisałam i jest ten opis trochę chaotyczny, ale wymyślałam trochę na bieżąco. A i kilka rzeczy o których zapomniałam: Feniksjanie są, nie tyle co próżni, ale bardzo dbają o wygląd (strój Fibi, na standardy feniksjan, jest jak ubranie robocze u nas, takie do remontów czy prac w ogródku, poplamione, podarte, nie wyjściowe, ale w niektórych sytuacjach akceptowane i zalecane, w tym przypadku, jako strój do misji zwiadowczych), z tego powodu, używają piór jako ozdób, wykorzystując do tego wszystkie które mają. Co czasem potrafi na nich sprowadzić kłopoty... Bo są feniksami jakby nie patrzeć, a np. pióra, łzy, mięso, wydzieliny, sama esencja magiczna, feniksów, to bardzo łatwo schodzą na czarnym rynku, więc od czasu do czasu (no raczej częściej niż rzadziej), zdarza się że ktoś próbuje sprawić by się zmienili w feniksy, no i wtedy ten, feniksy są raczej duże i łatwo w nie trafić. A by zdobyć esencję magiczną, to dopiero są metody, typu wykorzystywanie wrodzonych instynktów stawiania barier magicznych (zużywa dziesięć piór, taka typowa, a nawet bardziej słabsza niż typowa bariera), by doprowadzić do ciągłego odradzania się, co generuje bardzo duże ilości esencji magicznej... Pióra są przedmiotami fizycznymi, w sumie to tym jak są nazywane, piórami, może czuć od nich ciepło i są przeźroczyste, ale są piórami, reagują na myśli tego czyje są i np. zmieniają rozmiar, dzięki czemu z pióra może być i mały wisiorek czy kolczyk, ale też peleryna. Feniksjanie wiedzą że są osoby na nich polujące, i z tego powodu pokazują te pióra, by wiedzieli że mają się jak bronić, no tyle że nawet jak mają jedno, to i tak je pokazują, czym osiągają raczej wręcz przeciwny efekt, bo jak widzisz że feniksjan ma jedno, dwa czy trzy pióra, to raczej nie jesteś bardzo zniechęcony, bo większość czarów które mogłyby im pomóc, to najczęściej tak z 10-15 piór zużywają.