Wieczna Łapa siedziała przed wielkim kamieniem. -Od dzisiaj będziesz się nazywać Wieczna Złość - powiedziała Ostatnia Gwiazda. Wieczna Złość jednocześnie zszokowana i zła z powodu jej nowego imienia była wstrząśnięta. To że była często zła, nie oznaczło że można jej było dawać takie imię! Zebrała się w sobie po czym nie wytrzyała i skoczyła na Ostatnią Gwiazdę. -Twoje imię bardzo do ciebie pasuje, Ostatnia Gwiazdo!!! Już za chwilę minie twoja OSTATNIA godzina!!! - wrzasneła Wieczna Złość. Już za chwilę Wieczna Złość wbiła pazury w gardło Ostatniej Gwiazdy po czym przebiła je na wylot. Wszyscy w klanie byli wstrząśńci ponieważ Wieczna Złość odebrała swojej własnej przywódczyni dziewiąte życie. Przywódczyni leżała z oczami wlepionymi w nicość. -Coś ty narobiła!!!! - wrzasneła mama Wiecznej Złości, miała na imię Lodowy Zachód. -Ty też tak zaraz skończysz! - powiedziała Wieczna Złość - Zawsze kochałaś bardziej Księżycową Pogodę bo kiedy byłam mała to kopnełam go przypadkowo w oczy i oślepł! Lodowy Zachód przerazona spojrzała na Wieczną złość. -Nie zabijesz przeceż swojej matki - powiedziała Lodowy Zachód. -Matki która mnie w ogóle nie kochała? Zabije cię choćby nie wiem co! po czym skoczyła i zabiła matkę jednym ciosem. Trysneła krew. Wieczna Złość nagle zaczeła uciekać. Nikt nie miał z nią szans. Już po chwili biegła po piasku w stronę urwiska. Ja chce już dołączyć do Mrocznej Puszczy, moja mentorka będzie ze mnie dumna. - pomyślała Wieczna Złość. a po chwili zatrzymała się na krawędzi urwisko, nareszcie będzie mogła umrzeć w spokoju i pójść odwiedzić swoją mentorkę Krwawy pazur A potem skoczyła. Koniec!