Rozdział 1 Kasia siedziała na fotelu przy oknie i czytała książkę. Była totalna cisza. Słychać tylko było szelest liści za oknem i delikatnego oddechu Kasi. Wybiła 14. Kasia zeszła na dół i przysiadła do stołu. -mamo! - zapytała. -Czy jeżeli... - tak, tak, jasne tato, tylko musisz mi zapłacić. - przerwała mama głośno rozmawiając przez telefon. Kasia jak zwykle przeżywająca to samo, poszła do lodówki wyciągnąć bigos i sok jabłkowy. Klapła na kanapę i zaczęła jeść. Mama nieustannie rozmawiała przez telefon. Po obiedzie, Kasia poszła do swojego pokoju. Otworzyła książkę, wyjęła zakładkę i zaczęła czytać, bo w końcu tylko to jej zostało. Kasia czytała nieustannie do póki do jej drzwi nie zapukała mama. Mama delikatnie położyła filiżankę na biórku powoli zaczęła wlewać herbatę. Zaraz potem uciekła bo Kasia straszyła ją swoim wzrokiem. Chodź nie lubiła swojej mamy za krzyki szaleństwa i groźne kary to jakoś z nią wytrzymywała.