Rozdział 3 Następnego ranka, Kasia czuła w nogach żrący ból. Nogi dziwnie jej się zmniejszyły a sama ona czuła się nieswojo. Już godzinę po ósmej, Kasia gdy dotykała części ciała, czuła rosnące brązowe włosy. W końcu zaczęło ją to niepokoić. Poszła do szpitala. Lecz doktor nie wiedział co na to zaradzić. W ogóle mówił że to pierwszy taki przypadek. Zaradził by Kasia odpoczywała jak najwięcej. Następnego dnia, Kasia była strasznie mała. Nie wiedziała o co chodzi i szybko spojrzała na swą rękę, ale... To nie była ręka tylko kocia łapa. Kasia poszła do lustra i patrzy a tam... Kot. Kasia niedowierzając postanowiła nie mówić o tym nikomu tylko uciekła przez okno i uciekła do lasu. Najgłębiej jak tylko mogła. W lesie zaczęło robić się okropnie. Mimo to że Kasia była z siebie dumna, czuła wielki strach. Nie wiedziała gdzie iść. I nagle z oddali, słychać było jednego dzikiego kota. Kasia czytała o wojownikach ale nie myślała że to może być prawda. Nagle przed jej nosem stanęła śnieżna biała kotka i powiedziała: -Co się tak błąkasz po terytorium klanu mchu!? - nic, nic ja tylko... - wyczówam człowieka! Piecuch!? - sykła. - nie! Ja się tylko błąkam bo nie wiem gdzie iść! - Ech... No dobra. Wyglądasz na bezbronne kociątko. A więc, przygarnę cię. - powiedziała. - ja jestem szara gwiazda, a ciebie nazwiemy liściasta łapa. - powiedziała po czym zabrała liściastą łapę na grzbiet i ruszyli do lasu. Szara gwiazda po drodze jeszcze raz żekła. - wiem że jesteś człowiekiem. Klan gwiazdy trzyma twój duch u siebie a ty jesteś człowiekiem w innej formie. Lecz spokojnie, nawet jeśli Klan gwiazdy przywróci ci ciałko nawet na małą chwilę, nauczę cię być kotem i udowodnię klanowi mchu że jesteś niegroźna dla nikogo. - powiedziała szara gwiazda i ruszyli w stronę słońca.
Wiem, że okładka teraz nie pasuje, ale zapewniam was że jest dobra bo Kasia czasem będzie zmieniać się w człowieka, a tytuł: liściasta łapa stanie się popularna lecz czasem wszystko ucichnie i prawie nikt nie wypowie jej imienia. ❤️⭐