*Mama @Natusia_Smak* -Addie, chodź zjeść kolację! -Addie, mówię coś do ciebie! *lekko zdenerwowana* -Ej, a ręce umyć, to co? -Masz 15 minut żeby się wyszykować. *Addie @Lassieandfriends* -Zaraz... -Już idę! *z lekkim wkurzeniem i zrezygnowanym westchnieniem* -Już, już... -Okej, spróbuję *zdenerwowana* -John, jedźmy -Teraz! *zniecierpliwiona* -Hmmm... Ciekawe czemu nikogo jeszcze nie ma -Może coś się stało? -O nie! *rozpacz* -Magia. Też mi coś! Magia nie istnieje! -Pewnie są nią zachwyceni i dlatego jej ufają. -Jutro to zrobię *John @Tsaava* -Jadę przecież. -Uspokój się Ade. *Narrator @TusiaiFiga* -Młoda angielka miała 15 lat. Miała szaro-fioletowe oczy, długie za pas czarne włosy z ciemnofioletowymi końcówkami. W nosie miała srebrny, a w prawym uchu cztery takie. -Addie malowała się do szkoły i na wszystkie inne okazje. Była dość uprzejma, ale niezbyt kulturalna i towarzyska. -Miała spore problemy z panowaniem nad sobą, a dokładniej nad złością i agresją. Jej ojciec nieczęsto bywał w domu, lecz mama poświęcała całą swoją uwagę jedynej córce. *Narrator @LubieRobloxIAmonga* -Adelyn dostała swój pierwszy telefon komórkowy, gdy miała cztery lata. Teraz ma już najnowszego iPhone. Jej tata pracuje w fabryce tej marki, dlatego dziewczyna dostaje nową komórkę, gdy tylko wyjdzie najnowszy model. -Adelyn obudziła się wczesnym rankiem by nie spóźnić się do szkoły. -Adelyn wsiadła do autobusu z ogromnym numerem 72 nad przednią szybą i chwyciła się zwisającego nad jej głową uchwytu. -Gdy autobus się zatrzymał Adie zaczekała aż wszyscy z niego wyjdą i dopiero wtedy podeszła do rozsuwanych drzwi. Zaczęła się rozglądać a chwilę później szepnęła do kierowcy. *Narrator @Horsowa* -Adelyn westchnęła i usiadła obok kierowcy. Po godzinie dojechali do małej szopy. Adie wyszła z autobusu i ruszyła w stronę przewróconego pnia drzewa który służył im za ławkę. -Chwilę później zaprzestała przemyśleń, gdyż małą polankę wjechały 4 zielone busy i jeden tęczowy van. -I miała ku temu powody, bowiem z pojazdu wysiadła dziewczyna, której Adelyn nienawidziła–Alice. Alice przyjeżdżała na ich camping co miesiąc. Przywoziła im drogie jedzenie, na które ich rodziców nie byłoby stać. *Narrator * -Wydawałoby się, że to miły gest, ale Adelyn podejrzewała, że Alice próbuje w ten sposób wyciągnąć z nich informacje na temat ich tajnych spotkań. -Napychała ich łakociami a później pytała. Pytała o wszystko od tego jak się poznali, aż po ich bardzo prywatne aspekty życia. Najpierw Adelyn była spokojna, bo myślała, że przecież jej przyjaciele nie są tacy głupi i nie wygadają prawie obcej osobie wszystkich sekretów, ale bardzo się co do tego pomyliła. -Jedząc pyszności, które Alice przygotowała odpowiadali na wszystkie jej pytania i wykonywali jej polecenia. -Dziewczyna stwierdziła, że musi porozmawiać z przyjaciółmi.