Trzy, dwa, jeden.. Flesz aparatu zabłysnął, zapisując obraz co do sekundy, a sztuczny uśmiech wraz z nim. Odgłos śmiechu, słyszalny od tyłu. Irytujący, zasmucający, przygnębiający. W końcu jakbyś się poczuł, gdybyś był w mojej sytuacji? Nie wie tego nikt, gdyż nigdy nie doznasz tego uczucia. Pragnienia bycia jak inni, chwili, gdy nie musisz być idealna. Wszyscy postrzegają mnie jako bogatą, rozpieszczoną nastolatkę. Idealną, w każdym calu. Znaną jako szkolna modelka, występująca w gazetach. Lecz jednak nie taka jestem naprawdę. Zawsze wymagano ode mnie wielu rzeczy, miałam zbyt duży nacisk. Nie dawałam rady, jednak się nie poddawałam. W końcu należę do bogatej rodziny von Blyssenów, prawda? Lecz tak naprawdę nigdy nie miałam chwili dla spełnienia marzeń, poczucia szczęścia. Ciągle musiałam jeździć na zawody - co było dla mnie nieprzyjemne, gdyż musiałam parę razy na miesiąc wyjeżdżać i myć konia - jednak kochałam to. Kochałam jazdę na Concordzie. To poczucie radości, gdy opiera głowę o moje ramię. Jego płynny galop, jakbym latała. Concorde zawsze mnie wspierał, podczas gdy rodzina - odwrotnie. Jednak nigdy się nie poddałam, i nie zamierzam tego zmienić. W końcu trzeba korzystać z życia, prawda?
BY DREAMELLY