Z Encyklopedii Republik Wszelakich wydawnictwa IDzD: Chryja - Chryjska Republika Ludowa (ChRL - nie mylić z Chińską Republiką Ludową). Kraj marionetkowy wydzielony ze Związku Radzieckiego z powodu różnych zawirowań politycznych jako środek prewencyjny mający zapobiec dalszej eskalacji konfliktu mogącego doprowadzić do wojny domowej na pobliskich terytoriach. Chryja zajmuje najszerszy rejon Półwyspu Chryjskiego oraz Wyspy Awanturników która po dziś dzień pozostaje niezabudowana z powodu niedawnej aktywności sejsmicznej oraz lokalnych przesądów i legend jakoby każdemu kto choćby cegłę na wyspie postawi zły Bebok przyjdzie i głupi ryj rozwali. Fragment wywiadu* w "Radiu Chryi Pracującej" z Bartłomiejem Arcyrewiczem, działaczem opozycji, na temat zbliżających się wyborów: [...] REDAKTOR: Czy ostatnia ukończona inwestycja przechyli szalę na stronę dotychczasowego prezydenta, pana Iwanowicza? B. ARCYREWICZ: Mosty na Wyspę Awanturników? Owszem, ładne, światowej klasy. Może i bardzo drogie ale za to bez sensu. Czy pomogą w wyborach? Wątpię. Mimo atrakcyjnych widoków i tanich działek nie spodziewam się że z powodu bardzo zakorzenionych w społeczeństwie legend ktokolwiek będzie zainteresowany osiedleniem się tam. REDAKTOR: No dobrze, pomijając kwestie praktyczne, taka inwestycja przecież wiele udowadnia. Pokazuje że to nasze, stać nas i to nie jest nasze ostatnie słowo... B. ARCYREWICZ: Panie redaktorze. Czy Pan świadom jest w ogóle okoliczności w jakich pan Iwanowicz objął swój obecny urząd? Wybory wygrał przekupiwszy mieszkańców tanią wódką z przemytu. Jego domniemany wspólnik Janusz zaszył się gdzieś w pobliżu wioski o absurdalnie długiej i bezsensownej nazwie i odmawia udzielania jakichkolwiek informacji. Prawilności Janusza niepodobna kwestionować ale części mieszkańców na szczęście jego milczenie daje trochę do myślenia. REDAKTOR: Taaaak... Oprócz mostów, mamy jeszcze w trakcie kolejną wielką inwestycję, Kolej Transchryjską! B. ARCYREWICZ: Ta nasza wielka i wspaniała Kolej Transchryjska zarasta krzakami a tereny pod większość trasy nie są nawet jeszcze wywłaszczone. Nieoficjalnie wiem że cała ta inwestycja to też niezła szopka. Po niedawnych badaniach geologicznych okazało się że tereny Chryi obfitują w różnorakie złoża co przy odpowiedniej władzy z pewnością pozwoli na dynamiczny rozwój Republiki i zapewnieniu dobrobytu ludowi pracującemu. Iwanowicz z tym tam jego Januszem tak się z radości schlali że w przypływie inwencji twórczej nasz prezydent stwierdził że dobrym pomysłem byłoby przez górzyste tereny Chryi przeprowadzenie linii kolejowej łączącej obie granice. Do dnia dzisiejszego powstało jedynie kilka tuneli i fragment toru. W dalszym ciągu zostało jeszcze wiele szyn do przybicia i wielu mieszkańców do przesiedlenia. Oczywiście jeśli nowy prezydent, bo jak mniemam przy tych wyborach sytuacja się nieco w naszym kraju zmieni i to na lepsze, dalej będzie bał się morza i statków i upierał przy absurdalnych decyzjach. REDAKTOR: (chwila ciszy) Widzę że czas nam się zaczął kończyć, dziękuję naszemu rozmówcy i zapraszam... (w tle słychać szybkie kroki i szamotaninę)... na koncert życzeń... (stłumione krzyki) Radia Chryi Pracującej... (trzaski, chwila ciszy po której jakby nigdy nic zaczyna grać muzyka)